Magia świąt
Kiedy wstałam rano z łóżka, okazało się że to właśnie dzisiaj są święta. Cała moja rodzina była strasznie zabiegana. Mama gotowała dania Wigilijne a tata razem z moją siostrą ubierał żywą, piękną choinkę. Ja natomiast przystrajałam dom. Ani się nie obejrzałam a już robiło się ciemno, nadchodził wieczór
Goście mieli się nie długo zjawić. Nakryłam do stołu, zapaliłam choinkę i cierpliwie czekałam. Mama zaczęła już rozkładać pierwsze dania. Nareszcie zjawili się goście. Przyszły dwie babcie, ciocia i wujek. Choinka stała dumnie obok ściany a telewizor przygrywał nam kolędy. Po zjedzeniu posiłku, dzieliliśmy się opłatkiem. To właśnie wtedy poczułam magię świąt. Nagle mama zawołała mnie do pokoju, miałam jej w czymś pomóc. po powrocie do pokoju zauważyłam że pod choinką pojawiły się już prezenty. Przypomniałam sobie że ja też miałam dla wszystkich prezenty. szybko pobiegłam do mojego pokoju i wyjęłam z szafy zapakowane paczki, po czym położyłam je pod drzewko. W końcu przyszedł czas na prezenty. Wyjęłam spod choinki pełno kolorowych paczek i porozdawałam całej rodzinie. Tata robił zdjęcia aby uwiecznić tą wspaniałą chwilę. Bardzo cieszyłam się ze swojego prezentu. Dostałam piękne różowe rolki i grę komputerową. Każdy łącznie ze mną był zadowolony z prezentu. Goście już poszli a ja razem z mamą, tatą i siostrą wzięliśmy się do sprzątania.
Położyłam się już do łóżka i zrozumiałam że święta to nie tylko prezenty ale także czas radości i oczekiwania, czas spotykania się z rodziną i wybaczania. To była moja wymarzona Wigilia.
Tak to pierwsze opowiadanko na tej stronie. Na pewno dużo z was będzie to przerabiać w szkole.
Wszystkiego najlepszego życzę :) aha i jeszcze życzę wam mało nauki bo ja mam już trzy sprawdziany zapowiedziane po świętach :(
Niby zwyczajny, normalny dzień... A jednak magiczny ;))
OdpowiedzUsuń