-Ciociu zobacz. Co to za pies?- zapytała z zaciekawieniem
-Jaki pies? Tam nie ma żadnego psa.
Tajemniczy pies zniknął
- ale był tu przed chwi...
- coś ci się przywidziało,nie mam czasu, idę do pracy wrócę wieczorem do widzenia
-eh cześć ciociu- Powiedziała z zażenowaniem - to było dziwne.
Było już popołudnie. Dzień zapowiadał się zwyczajnie a jednak coś się wydarzyło. Pewnego słonecznego dnia, Mary Nowak siedziała jak zwykle przed telewizorem. Strasznie jej się nudziło. Nagle usłyszała szczekającego psa. Nieznajomy pies szczekał i szczekał to był ten sam pies którego widziała rano więc postanowiła szybko do niego zejść.. Psiak był cały czarny z białymi łatkami. Miał obrożę ale widocznie nie miał domu. Na obroży widniał napis " Rex ".
- A więc Rex czego ode mnie chcesz?-zapytała Mary
Pies był widocznie zdenerwowany. Zaczął szarpać za nogawkę od spodni Mary. Dziewczynka od razu zrozumiała że Rex chce ją gdzieś zaprowadzić.
-I tak nie mam nic do roboty-powiedziała Mary i pobiegła za psem.
Rex zaprowadził ją do ślepego zaułku.
-Rex gdzieś ty mnie zaprowadził! Przecież tu nic nie ma, tylko ściana.
Rex zaczął drapać w ścianę. Ściana zaczęła się powoli odsuwać. Mary stała jak wryta. Otworzyło się przejście. Na końcu długiego ciemnego korytarza było widać małe światełko.
-Mam tam wejść? Chyba sobie żartujesz.
Pies spojrzał prosząco na nią swoimi wielkimi czarnymi oczami.
-No dobrze, dobrze już wchodzę
Na końcu ciemnego korytarza pokazała się wielka łąka
-WOW!-tylko tyle mogła wydusić z siebie przerażona a zarazem zaskoczona Mary
Łąka była piękna, miała wysoką, soczystą trawę i kolorowe kwiatki. Pies dalej prowadził Mary. W końcu doszli do ogromnego drzewa a pod drzewem leżał koń. Koń był śnieżno-biały, krwawił.Był skulony i przestraszony.
-Biedactwo, co ci się stało?
Koń miał zranione kopyto. Jednak jak koń się wyprostował odsłonił parę białych skrzydeł. Mary nie mogła z siebie wydobyć dźwięku, stała jak wryta. Po chwili ocknęła się i szybko zdjęła szal z szyi i owinęła kopyto koniu
To już drugie opowiadanko. Jeśli chcecie więcej przygód Mary to piszcie w komentarzach. Nie wiem dlaczego nazwałam główną bohaterkę "Mary" jakoś tak mi wpadło, jeśli chcecie zmienię jej imię. A tak z innej beczki bardzo się cieszę że mam tak dużo wyświetleń ale proszę piszcie też komentarze bo ja nie wiem czy wam się podoba czy nie. Ale nie bierzcie tego za wymuszanie. :)
Jak wam się teraz podoba zrobiłam trochę poprawek jest trochę więcej info o Mary i w ogóle a więc potrzebne są jakieś jeszcze zmiany bo mi bardzo zależy żeby wam się podobało :) pisanie to dla mnie przyjemność. Wydaje mi się że całość teraz wygląda lepiej ale powiedzcie co wy o tym sądzicie :D
Opowiadanie trafiło w mój gust, bo kocham konie i wszystko co się z nimi wiąże. Ja na twoim miejscu rozwinęłabym bardziej postać Mary, dodała jaka jest, ile ma lat itp. Ja osobiście wyobraziłam sobie ją jako dziesięcioletnią dziewczynkę z blond loczkami XD
OdpowiedzUsuńOMG a wiesz że ja też dodam coś o niej dzięki za rade
UsuńMoże być z tego całkiem niezła historia z elementami fantasy, aczkolwiek nie myślałaś, żeby "szerzej" to rozpisać? Mam na myśli to, że w zasadzie post zaczyna się od środka, nie wiadomo nic na temat Mary, niespodziewanie zjawia się jakiś pies. Tutaj z kolei brakuje mi opisu odczuć. Akcja po prostu toczy się za szybko.
OdpowiedzUsuńJeśli chodzi o uwagi stylistyczne razi mnie właściwie tylko brak spacji dookoła myślników, nic więcej mi się w oczy nie rzuciło, także tak trzymać. :)
A nawiązując do outfitu proponuję ustawić nagłówek, jest dość szaro i nudno.
Zapraszam do mnie! :)
http://subete-no-anata-yaoi-stories.blogspot.com/
dziękuje zmienię opowiadanko nie do poznania i porobię spacje :P
UsuńSuper się zapowiada. Czekam na ciąg dalszy. Pisz Słońce, zastosuj powyższe uwagi a będzie dobrze. Trzymam kciuki!!!
OdpowiedzUsuń